Nieruchomości

Jakie trendy panują w nieruchomościach? Cz. 5

To 5. artykuł z naszej serii o trendach w nieruchomościach. Tym razem przyglądamy się, jak konkretne zmiany pokoleniowe, demograficzne i społeczne zaczynają realnie wpływać na sposób, w jaki funkcjonuje rynek. I co z tego wynika dla inwestora, dewelopera czy pośrednika.

Dziś weźmiemy pod lupę zachowania konsumentów – zwłaszcza z młodszych pokoleń – oraz zmiany, które coraz wyraźniej wpływają na kierunki rozwoju sektora mieszkaniowego.

Dzisiaj przeczytasz:

  1. Dlaczego młodsze pokolenia coraz częściej zmieniają miejsce zamieszkania
  2. Jak te zmiany wpływają na rosnącą rolę rynku najmu
  3. Dlaczego inwestycje wielofunkcyjne będą zyskiwać na znaczeniu
  4. Co oznacza starzenie się społeczeństwa dla rynku nieruchomości
  5. Jak inwestorzy reagują na zmieniające się trendy

Dlaczego młodsze pokolenia coraz częściej zmieniają miejsce zamieszkania.

Ponad 48% pokolenia Z46% millenialsów deklaruje chęć zmiany miejsca zamieszkania. To nie są puste deklaracje – to realne zachowania, które można dziś zaobserwować w praktyce. Mobilność stała się czymś normalnym, wręcz oczekiwanym. Co więcej – wcale nie musi wynikać z konieczności.

Dla młodszych pokoleń zmiana miejsca zamieszkania to nie wyzwanie, ale szansa – na nowe doświadczenia, ciekawszą pracę, wyższy standard życia albo po prostu odświeżenie środowiska. Przeprowadzka nie wiąże się już z tak silnym poczuciem stresu czy ryzyka, jak było to wcześniej. Internet, elastyczna praca i cyfrowe usługi sprawiają, że niemal każde miasto w Europie (a często i poza nią) staje się „zamieszkiwalne” w kilka dni.

Z perspektywy inwestora, dewelopera czy pośrednika oznacza to jedno:
trwała potrzeba mobilności staje się dominującym czynnikiem kształtującym popyt mieszkaniowy wśród młodszych grup wiekowych.

Co to zmienia?

  • Większa rotacja najemców – Mieszkanie, które wcześniej wynajmował ktoś przez 5–7 lat, dziś może być zajmowane przez osoby zmieniające lokal co 12 miesięcy.
  • Zapotrzebowanie na elastyczne umowy najmu – Umowy na 24 miesiące, z sztywnymi warunkami wypowiedzenia? Coraz rzadziej akceptowane.
  • Znaczenie lokalizacji się zmienia – Dla części najemców ważniejszy od prestiżowej lokalizacji jest dostęp do coworków, szybkiego internetu i dobrej komunikacji miejskiej. Nie muszą być w ścisłym centrum – ale chcą mieć swobodę.
  • Inne potrzeby mieszkaniowe – Pokolenie Z często szuka mieszkań mniejszych, ale dobrze zaprojektowanych. Mniej istotna staje się liczba pokoi, bardziej: funkcjonalność, dostępność wspólnych przestrzeni i styl.

Wyobraź sobie: jesteś właścicielem dwóch mieszkań inwestycyjnych w Krakowie. Jedno wynajmujesz w tradycyjny sposób – klasyczna kawalerka, 36 m², urządzona prosto, ale schludnie. Drugie to lokal w nowszym budownictwie, nieco mniejszy, ale z dostępem do wspólnych przestrzeni: coworku, siłowni, tarasu. Przez 6 miesięcy to drugie miało tylko tydzień przerwy między najemcami. Pierwsze – ponad miesiąc.

Dlaczego? Bo oferta drugiego lokalu odpowiada temu, jak naprawdę żyje dzisiejszy najemca. Nie tylko gdzie śpi, ale jak pracuje, odpoczywa, spędza czas. Bo dla pokolenia Z mieszkanie to nie tylko metry kwadratowe – to styl życia. A zmiany miejsca zamieszkania wpisują się w ten styl życia niemal tak samo naturalnie jak zmiana planu telefonicznego.

Wniosek? Dziś nie wystarczy mieć mieszkanie w „dobrej dzielnicy”. Trzeba rozumieć, jak zmienia się sposób życia ludzi, którzy mają w nim zamieszkać. A młodsze pokolenia zmieniają miejsce zamieszkania często, świadomie i z wyboru, a nie z przymusu. To trend, który już kształtuje rynek, i nie da się go zignorować.

Jak te zmiany wpływają na rosnącą rolę rynku najmu

Wyobraź sobie, że przez dłuższy czas rynek mieszkaniowy wyglądał dość przewidywalnie: młody człowiek kończył studia, przez kilka lat wynajmował pokój lub mieszkanie, a potem – najlepiej jeszcze przed trzydziestką – zaciągał kredyt i kupował własne „M”. Taki był scenariusz dominujący przez całe dekady.

Ale dziś ten scenariusz się rozpada. Dlaczego? Bo rynek pracy jest elastyczniejszy, praca zdalna powszechniejsza, ceny mieszkań wyższe niż kiedykolwiek, a priorytety życiowe – inne. Coraz więcej młodych osób nie tylko nie czuje potrzeby posiadania mieszkania na własność, ale wręcz świadomie wybiera najem jako styl życia. I nie mówimy tu o kilku procentach rynku – mówimy o zjawisku masowym.

Najem jako świadomy wybór

Wśród pokolenia Z i młodszych millenialsów rośnie grupa osób, które:

  • nie chcą wiązać się z jednym miastem na stałe;
  • traktują zmianę pracy i miejsca życia jako coś naturalnego;
  • są świadome, że kredyt hipoteczny to ogromne zobowiązanie, które nie daje im wolności;
  • wolą elastyczność i niezależność niż posiadanie „czegokolwiek na własność”.

To z kolei napędza popyt na nowoczesny, jakościowy rynek najmu – z dobrze zarządzanymi nieruchomościami, szybką obsługą techniczną, pełną digitalizacją usług, a coraz częściej również z usługami dodatkowymi.

Nowa jakość najmu

Wyobraź sobie, że ktoś wynajmuje mieszkanie nie przez ogłoszenie z OLX, ale przez aplikację. W niej może:

  • podpisać umowę online;
  • opłacać czynsz i media jednym kliknięciem;
  • zgłaszać usterki bez dzwonienia do właściciela;
  • korzystać z dodatkowych usług: sprzątania, coworkingu, siłowni.

To już nie „najem jak z PRL-u”, tylko najem jako usługa premium. I właśnie taki model zyskuje na znaczeniu – szczególnie w dużych miastach i w segmencie inwestycji PRS (Private Rented Sector).

Co to oznacza dla rynku?

  1. Większy popyt na mieszkania na wynajem – szczególnie dobrze zlokalizowane, nowoczesne i dobrze zarządzane.
  2. Rozwój inwestycji z myślą o najmie – deweloperzy coraz częściej projektują mieszkania nie z myślą o indywidualnym kupującym, ale o przyszłym najemcy.
  3. Zmieniony model inwestowania – inwestorzy indywidualni, fundusze, a także deweloperzy szukają formatów, które zapewnią wysoką rotację i stabilne przychody z wynajmu.
  4. Koniec traktowania najmu jako „zła koniecznego” – jeszcze kilka lat temu wiele osób mówiło o wynajmie jako o czymś „na chwilę”. Dziś to część długoterminowego planu życiowego.

Wynajem przestaje być przejściowy

Ten trend może zmieniać również sposób patrzenia na nieruchomości przez państwo. W krajach zachodnich coraz częściej mówi się o konieczności rozwoju sektora najmu instytucjonalnego, który będzie w stanie zapewnić stabilność mieszkaniową bez konieczności zadłużania się na 30 lat. W Polsce ten proces dopiero się rozpoczyna – ale presja demograficzna i finansowa może go mocno przyspieszyć.

Wniosek? Jeśli działasz w nieruchomościach – inwestujesz, budujesz, wynajmujesz – rynek najmu nie jest już dodatkiem. To nie margines, to coraz bardziej dominujący segment. Rozwija się szybko, profesjonalizuje i będzie się zmieniał dalej – razem z pokoleniem, które już dziś decyduje o kierunku rynku.

Dlaczego inwestycje wielofunkcyjne będą zyskiwać na znaczeniu

Wyobraź sobie przestrzeń miejską, w której nie musisz jechać 30 minut do centrum, żeby napić się kawy, zrobić zakupy, iść do lekarza czy popracować w coworku. Wszystko masz na miejscu: w swoim budynku albo w zasięgu kilku kroków. Mieszkanie, usługi, gastronomia, biura, tereny zielone – wszystko zaprojektowane tak, by służyć mieszkańcom i najemcom jako kompaktowy, funkcjonalny mikroświat.

To właśnie istota inwestycji wielofunkcyjnych (mixed-use). I to dlatego ten model będzie odgrywać coraz większą rolę w krajobrazie nieruchomości — zarówno w dużych miastach, jak i mniejszych aglomeracjach.

Czym są inwestycje wielofunkcyjne?

To nieruchomości (lub zespoły budynków), które łączą różne funkcje w jednej lokalizacji: mieszkaniową, biurową, usługową, rekreacyjną, czasem edukacyjną lub medyczną.
Ich celem jest stworzenie zrównoważonej przestrzeni do życia, pracy i spędzania czasu – bez konieczności codziennego przemieszczania się na duże odległości.

Dlaczego mixed-use zyskuje na znaczeniu?

  1. Zmiany stylu życia
    Coraz więcej osób pracuje zdalnie lub hybrydowo. Nie potrzebują codziennego dojazdu do centrum biznesowego – ale chcą mieć w zasięgu spaceru dobrą kawiarnię, cowork, siłownię. W mixed-use to standard.
  2. Mniejsza zależność od samochodu
    Dla młodszych pokoleń (szczególnie w miastach) auto nie jest już synonimem statusu. Coraz częściej świadomie z niego rezygnują. Projekty, które dają dostęp do wszystkiego „na miejscu”, są więc znacznie atrakcyjniejsze.
  3. Efektywne wykorzystanie gruntu
    Z punktu widzenia miasta i inwestora – lepiej zaprojektować jedną inwestycję, która łączy kilka funkcji, niż stawiać osobno budynek mieszkalny, biurowiec i galerię handlową. To także tańsze i bardziej ekologiczne.
  4. Odporność na kryzysy
    Wyobraź sobie: masz biurowiec, w którym po pandemii puste zostały dwa piętra. Albo mieszkania, które gorzej się wynajmują w sezonie. W inwestycjach wielofunkcyjnych te funkcje się uzupełniają. Przychody są bardziej stabilne, a ryzyka – zdywersyfikowane.
  5. Społeczna atrakcyjność
    Mixed-use to nie tylko inwestycja – to środowisko życia. Takie miejsca częściej budują społeczność, przyciągają aktywność, zwiększają bezpieczeństwo i estetykę przestrzeni. I są bardziej „ludzkie” niż typowe osiedla z jednej funkcji.

Przykład? Wyobraź sobie:

Osiedle w dużym mieście, złożone z kilku budynków. W jednym — mieszkania na wynajem, w drugim — przestrzeń coworkingowa i lokale biurowe, w trzecim — przychodnia, przedszkole i kilka sklepów. Na dziedzińcu – zielony plac z foodtruckami i miejscem na jogę.

Mieszkaniec nie tylko ma gdzie mieszkać – ma też gdzie pracować, gdzie wypić kawę, gdzie zapisać dziecko do przedszkola. Nawet osoby spoza osiedla przyjeżdżają tu po konkretną usługę. To przestrzeń żywa – nie tylko w dzień, nie tylko w tygodniu.

Co to oznacza dla inwestorów?

  • Rosnący popyt na grunty pod mixed-use – szczególnie w miejscach dobrze skomunikowanych.
  • Zmiana sposobu projektowania nieruchomości – coraz więcej biur architektonicznych specjalizuje się w planowaniu przestrzeni wielofunkcyjnych.
  • Inwestycje trudniejsze, ale bardziej opłacalne – wymagają większej wiedzy, koordynacji i czasu. Ale przynoszą stabilniejszy zwrot z inwestycji.
  • Potrzeba elastyczności – projektując mixed-use, trzeba myśleć długofalowo i przewidywać zmieniające się potrzeby społeczności.

Mixed-use to zatem odpowiedź na zmieniający się styl życia, potrzebę wygody i elastyczności. Jeśli chcesz inwestować w nieruchomości przyszłości, nie patrz tylko na samą funkcję mieszkalną. Patrz na cały ekosystem, który możesz zbudować.

Starzejące się społeczeństwo i potrzeba nowych typów nieruchomości

Wyobraź sobie, że jesteś inwestorem i właśnie analizujesz dane demograficzne dla wybranego województwa. Liczba urodzeń spada, liczba zgonów rośnie. Co ciekawe – przybywa osób w wieku 65+, a prognozy wskazują, że w ciągu najbliższych 10 lat ta grupa wiekowa będzie stanowić nawet 30% społeczeństwa w niektórych regionach.

To nie jest wizja z odległej przyszłości. To rzeczywistość, którą potwierdzają statystyki GUS i prognozy demograficzne ONZ. Społeczeństwo w Polsce – i szerzej: w Europie – starzeje się. I to w tempie, które wymaga realnych odpowiedzi – również ze strony rynku nieruchomości.

Co to oznacza dla branży?

W uproszczeniu: rosnące zapotrzebowanie na mieszkania i obiekty dostosowane do potrzeb seniorów. Ale to dopiero początek.

Nie chodzi już tylko o windy i brak progów. Chodzi o całościowe podejście do tego, jak żyje się w starszym wieku, jakie są potrzeby – społeczne, zdrowotne, emocjonalne – i jak można im sprostać poprzez odpowiednie projektowanie przestrzeni, usług i formy zamieszkania.

Jakie typy nieruchomości zyskują na znaczeniu?

  1. Domy spokojnej starości nowego typu
    Już nie tylko DPS-y prowadzone przez samorządy, ale także prywatne placówki o podwyższonym standardzie, często z zapleczem medycznym, rekreacyjnym i kulturalnym.
  2. Senior housing / assisted living
    To koncepcje mieszkań przeznaczonych dla osób starszych, ale niezależnych – z opcją opieki, ale bez rezygnacji z prywatności. Często w formie mikrospołeczności z usługami na miejscu (pielęgniarka, fizjoterapeuta, psycholog, restauracja, zajęcia grupowe).
  3. Mieszkania międzypokoleniowe
    Trend obecny np. w Niemczech czy Holandii – gdzie starsze osoby mieszkają w jednym budynku z młodszymi lokatorami, co sprzyja integracji, wsparciu i aktywizacji seniorów.
  4. Inwestycje łączące funkcje opieki i wypoczynku
    Połączenie domu opieki z ośrodkiem rehabilitacyjnym, hotelem i przestrzenią zieloną. Coraz częściej lokowane poza dużymi miastami, w atrakcyjnych przyrodniczo lokalizacjach.

Dlaczego to ma znaczenie?

Bo społeczeństwo nie tylko się starzeje, ale także zmienia swoje oczekiwania wobec starości. Dzisiejsi 60-latkowie to osoby aktywne, mobilne, świadome. Chcą żyć komfortowo, mieć dostęp do opieki, ale też do kultury, aktywności i kontaktu z ludźmi.

Wyobraź sobie: jesteś deweloperem. Widzisz działkę na obrzeżach miasta – cisza, zieleń, dobra komunikacja. Zamiast kolejnego blokowiska, decydujesz się na inwestycję: 60 mieszkań typu assisted living, z częścią wspólną, punktem medycznym, salą zajęć, ogrodem. W ciągu roku zapełniasz 80% lokali – nie tylko z lokalnego rynku, ale i z sąsiednich województw.

To realna historia, która rozgrywa się w Polsce coraz częściej. Rynek zaczyna dostrzegać, że seniorzy to nie tylko odbiorcy usług publicznych, ale również potencjalni najemcy, klienci, partnerzy. I że projektując z myślą o nich, można nie tylko odpowiedzieć na potrzeby społeczne, ale także zbudować trwały, stabilny model biznesowy.

Co warto zapamiętać?

  • Demografia to nie trend, to fakt.
    I choć nie jesteśmy w stanie jej odwrócić, możemy ją wykorzystać – mądrze i odpowiedzialnie.
  • Senior housing to nisza o gigantycznym potencjale.
    W Polsce dopiero się rozwija, ale w krajach zachodnich to jeden z kluczowych segmentów rynku nieruchomości.
  • Starzejące się społeczeństwo to wyzwanie i szansa.
    Dla inwestorów, deweloperów, samorządów – i dla całego sektora nieruchomości.

Czego oczekują młodzi najemcy – o zmianach preferencji mieszkaniowych pokolenia Z

Wyobraź sobie, że jesteś właścicielem nowego mieszkania pod wynajem. Nowe budownictwo, ładny balkon, szybki internet – wszystko, co trzeba. Zgłasza się do Ciebie potencjalny najemca, student 4. roku informatyki. Ogląda mieszkanie, mówi, że ładne, ale… pyta, czy budynek ma przestrzeń wspólną. Czy można korzystać z coworku? Czy są dostępne zamykane boksy rowerowe? I czy można podpisać umowę na 8 miesięcy, nie 12.

To nie jest odosobniony przypadek. To nowa norma.

Pokolenie Z – osoby urodzone po 1995 roku – wchodzi właśnie na rynek nieruchomości jako najemcy i (w nieco mniejszym stopniu) jako pierwsi nabywcy. I ich potrzeby mieszkaniowe są inne niż te, do których przyzwyczajeni byli deweloperzy jeszcze 10 lat temu.

Co jest dla nich ważne?

  1. Elastyczność
    Młodzi nie chcą wiązać się długoterminowymi umowami bez możliwości wyjścia z nich. Umowy najmu na 6–9 miesięcy, z uproszczonym wypowiedzeniem, są bardziej atrakcyjne niż 2-letni kontrakt z karami.
  2. Funkcjonalność ponad metraż
    Kawalerka 27 m², ale z dobrze zaprojektowaną przestrzenią i strefą dzienną, może być bardziej atrakcyjna niż większe, ale niefunkcjonalne mieszkanie.
  3. Dostęp do wspólnej przestrzeni
    Coraz więcej młodych ceni sobie przestrzenie wspólne w budynku – coworki, tarasy na dachu, pralnie, strefy relaksu. Wynika to częściowo z potrzeby społecznej (kontaktu z innymi), a częściowo z braku miejsca w mieszkaniu.
  4. Dostępność usług w okolicy
    Bliskość kawiarni, siłowni, sklepu spożywczego, paczkomatu – to wszystko przekłada się na atrakcyjność lokalizacji. Pokolenie Z ceni czas i wygodę, więc miejsce zamieszkania ma im go oszczędzać.
  5. Nowoczesność
    Dla młodszych najemców nie liczy się tylko estetyka, ale też funkcjonalna technologia. Dobre Wi-Fi, cyfrowy domofon, zdalne zarządzanie wejściem, aplikacja do kontaktu z zarządcą – to wszystko robi różnicę.
  6. Zrównoważony styl życia
    Wbrew pozorom, młodzi ludzie naprawdę zwracają uwagę na kwestie środowiskowe. Segregacja śmieci, energooszczędne rozwiązania, bliskość transportu publicznego – to nie tylko dodatki, ale coraz częściej warunek wyboru danego lokalu.

Co to oznacza w praktyce?

Dla inwestorów i właścicieli mieszkań oznacza to konieczność przedefiniowania oferty. To już nie wystarczy, że mieszkanie „jest po remoncie” i „blisko tramwaju”. Mieszkanie musi być:

  • elastyczne w użytkowaniu,
  • atrakcyjne wizualnie i funkcjonalnie,
  • dobrze skomunikowane,
  • dostosowane do życia cyfrowego,
  • a coraz częściej – ekologiczne.

Wyobraź sobie: masz dwa mieszkania w tej samej dzielnicy. Jedno ma klasyczny układ, zwykłe meble, żadnych dodatków technologicznych. Drugie to tzw. smart apartment – niewielkie, ale z inteligentnym oświetleniem, szybkim światłowodem, dobrze urządzoną kuchnią i strefą relaksu. Drugie wynajmuje się w dwa dni. Pierwsze – przez trzy tygodnie.

To nie magia. To zmiana pokoleniowa. I kto ją zrozumie, ten zyska przewagę.

————————————————————————————–

  • Artykuły powiązane tematycznie:

·        To jak, inwestować w nieruchomości w Polsce, czy za granicą?

·        Jak negocjować cenę mieszkania?

·        Czy inwestycja w mikrokawalerki to dobra strategia dla przedsiębiorców?

————————————————————————————–

————————————————————————————–

Baza Wiedzy

Jeszcze więcej przydatnych informacji

Newsletter
Bądź na bieżąco z 
rynkiem nieruchomości
Otrzymuj ekskluzywne informacje, sprawdzone porady inwestycyjne, najnowsze aktualności oraz oferty specjalne dostępne tylko dla subskrybentów. Nie przegap okazji, które mogą zwiększyć Twoje zyski!

    Umów się na spotkanie

    Chcesz dowiedzieć się, jak możemy pomóc w sprzedaż Twoich inwestycji? Spotkajmy się i omówmy szczegóły współpracy!