Przegląd tygodnia | 6–12 lipca
Pomagamy przedsiębiorcom lokować kapitał w nieruchomości bezpiecznie i bez straty czasu. Nasza analiza, którą znajdziesz poniżej, skupia się wyłącznie na wydarzeniach, które mają bezpośredni wpływ na potencjał zysku pasywnego, zwrot z inwestycji (ROI) oraz długoterminowy wzrost wartości majątku.
Spis treści:
- Rynek najmu łapie wakacyjny wiatr w żagle
- Rok 2025 pod znakiem rekordowej liczby transakcji
- Deweloperzy „chomikują” projekty – nadchodzi luka podażowa?
- Polska w połowie europejskiej stawki, ale liderem w długim terminie
Rynek najmu łapie wakacyjny wiatr w żagle
Z raportu portalu GetHome.pl wynika, że czerwiec przyniósł ożywienie na rynku najmu. Liczba chętnych rosła szybciej niż oferta dostępnych mieszkań, która skurczyła się o około 2 tysiące lokali. Choć w skali roku wybór jest wciąż o 12% większy niż rok temu, to w miastach takich jak Warszawa, Wrocław czy Poznań widać wyraźny spadek liczby dostępnych ofert.
Wniosek: To dobra wiadomość dla Twojego portfela. Rosnący popyt przy stabilnych cenach (mediana w Warszawie to ok. 4,25 tys. zł, w Gdańsku 3 tys. zł) oznacza, że mieszkania szybciej znajdują najemców, co minimalizuje ryzyko pustostanów.
(Źródło: bankier.pl)
Rok 2025 pod znakiem rekordowej liczby transakcji
Główny Urząd Statystyczny (GUS) podsumował dane za 2025 rok. Wartość transakcji na rynku nieruchomości wyniosła aż 270 mld zł, a liczba podpisanych aktów notarialnych wzrosła o 2,9% rok do roku, osiągając poziom 561,7 tys. Rynek zdominowały lokale mieszkalne, które odpowiadały za blisko połowę wszystkich transakcji.
Wniosek: Ogromna skala obrotu (270 mld zł) pokazuje, że nieruchomości w Polsce są wciąż postrzegane jako bezpieczna przystań dla kapitału. Rynek jest płynny, co dla inwestora pasywnego oznacza, że w razie potrzeby wyjścia z inwestycji, znajdzie nabywcę. Stabilny wzrost liczby transakcji to sygnał, że nie mamy do czynienia z bańką, a ze zdrowym, pracującym rynkiem. Trzymaj się sprawdzonych aktywów mieszkalnych – to one generują największy obrót i są najbardziej przewidywalne.
(Źródło: bankier.pl)
Deweloperzy „chomikują” projekty – nadchodzi luka podażowa?
Dane GUS wskazują na niepokojące zjawisko: rośnie różnica między liczbą pozwoleń na budowę a faktycznie rozpoczętymi inwestycjami. Deweloperzy masowo zbierają pozwolenia na zapas, aby zdążyć przed reformą planowania przestrzennego, która wchodzi w życie 31 sierpnia. Ręczne sterowanie podażą przez deweloperów może doprowadzić do sytuacji, w której za rok lub dwa nowych mieszkań na rynku będzie po prostu za mało. Mniejsza podaż przy stałym popycie zawsze pcha ceny w górę.
Wniosek: To idealny moment, aby zabezpieczyć nieruchomości, które są już w budowie lub właśnie trafiają na rynek. Gdy deweloperzy zaczną dawkować ofertę, ceny wejdą na nowy poziom, a Ty będziesz już właścicielem pracującego aktywa.k nieruchomości jest postrzegany jako bezpieczna przystań, co gwarantuje stały popyt i stabilność cen w długim terminie. Skoro większość szuka bezpieczeństwa, konkurencja o najlepsze okazje inwestycyjne może rosnąć.
(Źródło: businessinsider.com.pl)
Polska w połowie europejskiej stawki, ale liderem w długim terminie
Według najnowszych danych Eurostatu za I kwartał 2026 r., ceny nieruchomości w Polsce wzrosły o 6,8% rok do roku. Choć nie jesteśmy już liderem wzrostów (wyprzedza nas m.in. Portugalia z wynikiem +12,6%), to w perspektywie od 2015 roku Polska zajmuje 7. miejsce w UE ze wzrostem cen na rynku wtórnym o 232%.
Wniosek: Obecne wyhamowanie tempa wzrostu do 6,8% to oznaka normalizacji rynku. Dla Ciebie oznacza to spokojniejszy proces zakupowy bez presji „kupowania za wszelką cenę”, przy jednoczesnym zachowaniu bardzo silnego fundamentu wzrostu wartości w długim terminie. Historia pokazuje, że nieruchomości w Polsce to jeden z najlepiej zarabiających aktywów w Europie w skali dekady. Inwestuj z myślą o długofalowym wzroście wartości, a nie tylko o bieżącym czynszu.
(Źródło: businessinsider.com.pl)